W prawdzie już po Świętach, ale radość ze Zmartwychwstania powinna trwać jeszcze długo. Dlatego dziś dwie baje powiedziane przez nowego przeora naszego (witamy! witamy! serdecznie witamy w Krakowie) na liturgii Wigilii Paschalnej.
Do spowiedzi przychodzi mały chłopiec. Klęka przy konfesjonale i milczy. Gdy cisza zaczyna się przedłużać spowiednik zaczyna się niecierpliwić. Chłopiec nadal jednak uparcie nic nie mówi. W końcu ksiądz nieśmiało pyta:
-No, na czekasz?
-Na Wielkanoc! - odpowiada chłopiec.
:):):)
W krakowskim klasztorze dominikańskim przed świętami do spowiedzi ustawiają się dłuuugie kolejki. Jeden zmęczony godzinami w konfesjonale ojciec postanowił sprawdzić czy tak samo wygląda sytuacja w innych kościołach.
Zachodzi najpierw do mariackiego. Tam także długie kolejki.
Idzie do świętej Anny. Też widzi mnóstwo spowiadających.
Wchodzi do franków. Tam - pustki. Nie ma kolejek.
Zadowolony wraca do swojego klasztoru i staje wśród czekającego na spowiedź tłumu (ubrany po cywilnemu, bez habitu). Nagle woła:
-Ludzie! Chodźmy do Franciszkanów! Tam nie ma kolejek.
I słyszy nagle z tłumu zrezygnowany głos:
-Sam se idź do franciszkanów.
:):):)
Ze specjalną dedykacją i podziękowaniami dla wszystkich spowiedników, którzy przed świętami tyle godzin spędzili na słuchaniu cudzych grzechów..
wtorek, 22 kwietnia 2014
wtorek, 1 kwietnia 2014
małowybrednie na prima aprilis
Dziś będzie bardzo mało wybrednie, żeby nie rzec - prostacko. Nie będzie bai - będą kawały.
Betlejem. Cicha noc otula stajenkę, w której właśnie urodził się Jezus. Nagle rwetes. Przez grupę czuwających przy Mesjaszu pasterzy przebijają się trzy odziane w habity postacie. Dominikanin - zastyga w kontemplacji, szkicując w myślach traktat o relacjach między Trójcą Świętą, a Świętą Rodziną. Franciszkanin - pana na kolana zachwycony ubóstwem pejzażu. Tylko jezuita sunie dalej, podchodzi do żłóbka, kładzie rękę na ramieniu św. Józefa i pyta: "Czy pomyślałeś już do jakiej szkoły wyślesz syna?"
Jezus wita u bram nieba starszego człowieka. Ten zwierza mu się, że był rzemieślnikiem, przez całe życie zajmował się obróbką drewna. Miał też syna, który tak naprawdę nie był jego synem i na dodatek opuścił go w młodym wieku. "Tato?" - pyta zaskoczony Jezus. "Pinokio?!" - odpowiada jeszcze bardziej zdumiony starzec.
- A mój to jest kardynałem i wszyscy mówią do niego Eminencja!
- A mój wujek waży dwieście kilo i każdy, kto go spotka na ulicy mówi: O Boże!
Dominikanin i franciszkanin pokłócili się, który z ich zakonów jest ważniejszy. Tak spór ich trwał przez kilka lat, w końcu ustalili, że jak umrą, to w Niebie spytają Boga o odpowiedź. Tak też zrobili. Bóg trochę się zamyślił i powiedział, że odpowiedź wyśle niebiańską pocztą. Po dwóch dniach przychodzi list do ich kwatery w Niebie. "Drodzy bracia! Nie spierajcie sie o tak błahe sprawy. Oba wasze zgromadzenia są równie ważne i równie cenne w moich oczach. Z poważaniem Pan Bóg OP"
Betlejem. Cicha noc otula stajenkę, w której właśnie urodził się Jezus. Nagle rwetes. Przez grupę czuwających przy Mesjaszu pasterzy przebijają się trzy odziane w habity postacie. Dominikanin - zastyga w kontemplacji, szkicując w myślach traktat o relacjach między Trójcą Świętą, a Świętą Rodziną. Franciszkanin - pana na kolana zachwycony ubóstwem pejzażu. Tylko jezuita sunie dalej, podchodzi do żłóbka, kładzie rękę na ramieniu św. Józefa i pyta: "Czy pomyślałeś już do jakiej szkoły wyślesz syna?"
Jezus wita u bram nieba starszego człowieka. Ten zwierza mu się, że był rzemieślnikiem, przez całe życie zajmował się obróbką drewna. Miał też syna, który tak naprawdę nie był jego synem i na dodatek opuścił go w młodym wieku. "Tato?" - pyta zaskoczony Jezus. "Pinokio?!" - odpowiada jeszcze bardziej zdumiony starzec.
Z książki Szymona Hołowni Tabletki z krzyżykiem
Dzieci rozmawiają na podwórku:
-A mój wujek jest biskupem i wszyscy mówią do niego Wasza Przewielebność! - A mój to jest kardynałem i wszyscy mówią do niego Eminencja!
- A mój wujek waży dwieście kilo i każdy, kto go spotka na ulicy mówi: O Boże!
Dominikanin i franciszkanin pokłócili się, który z ich zakonów jest ważniejszy. Tak spór ich trwał przez kilka lat, w końcu ustalili, że jak umrą, to w Niebie spytają Boga o odpowiedź. Tak też zrobili. Bóg trochę się zamyślił i powiedział, że odpowiedź wyśle niebiańską pocztą. Po dwóch dniach przychodzi list do ich kwatery w Niebie. "Drodzy bracia! Nie spierajcie sie o tak błahe sprawy. Oba wasze zgromadzenia są równie ważne i równie cenne w moich oczach. Z poważaniem Pan Bóg OP"
czwartek, 20 marca 2014
:D:D
U dominikanów był sobie pewien wykładowca, znany biblista. Bardzo apodyktyczny, nie znosił sprzeciwu. Bracia śmiali się z niego i opowiadali anegdotę o tym co będzie jak trafi do Nieba:
Święty Piotr wskazuje wejście, na co ów wykładowca:
-Wychodzę, wychodzę!
-Ale dlaczego? - pyta święty.
-Nie tak nauczałem! Nie tak nauczałem!
Święty Piotr wskazuje wejście, na co ów wykładowca:
-Wychodzę, wychodzę!
-Ale dlaczego? - pyta święty.
-Nie tak nauczałem! Nie tak nauczałem!
* * *
Pewien znany ojciec autostopowicz jechał w upalny dzień z Katowic. Stał przy drodze szybkiego ruchu, tuż obok przydrożnych handlarzy grzybów. Po chwili podchodzi bez słowa do niego taki pan - potężny człowiek, który wyglądał na rolnika. W milczeniu podaje mi butelkę wody. Stoimy tak w milczeniu, a on się mi przygląda i po chwili mówi:
-A nie lepiej było się uczyć i zostać księdzem?
Na to zakonnik:
-No wie pan, tak jakoś wyszło, że niewiele się uczyłem, ale i tak zostałem księdzem!
-Ale jak, proboszczem?
-No nie..
-Wikarym chociaż?
-No też nie..
-No u nas jest tak, że młody ksiądz idzie na parafię i samochód ma. I co, źle mu?
sobota, 1 lutego 2014
sesja! sesja! i po sesji!
Jakiś czas temu kiedy komputery były na dyskietki, o.Krzysztof miał przyjemność studiować na takim zacnym wydziale jak "Wiertnictwo Nafta i Gaz".
Mieszkał w wielkim akademiku, w malutkim trzyosobowym pokoju w cztery osoby. Czwarty spał na polowym łóżku i nazywany był zagęszczaczem.
Jak wiadomo studenci pierwszego roku są spragnieni wiedzy starszych studentów.
W tym samym akademiku był taki student z czwartego roku. Nazywali go "porażka". Za każdym razem jak go spotykaliśmy go, na pytania "jak minął dzień?", "jak zajęcia?" odpowiadał:
-poraaaażkaa..
Był on tak udręczony życiem, że można było odnieść wrażenie, ze dane jest osobiście poznać sługę Jahwe, o którym czytamy u proroka Izajasza i o którym napisane jest: Spodobało się Panu zmiażdżyć go cierpieniem. To był człowiek Starego Testamentu: nie tylko zmiażdżony cierpieniem, ale także otoczony ludźmi o bezczelnych twarzach (jak prorok Ezechiel).
Pewnego razu starszy kolega zdawał egzamin inżynierski. Jak wrócił usiedli w kilka osób razem na ziemi na korytarzu 12ego piętra. On zapalił papierosa, zaciągnął się, z dumą spojrzał na panoramę Krakowa otoczoną dymem Nowej Huty, strząsnął papierosa do puszki po pasztecie i mówi:
-Chcecie wiedzieć jak było? Hm.. Dziesięć minut wstydu, a tytuł na całe życie!
środa, 25 grudnia 2013
co najważniejsze..
Kochani!
Dziś narodził się Zbawiciel!
Świętujcie dobrze te wspaniałe dni i cieszcie się Radością Narodzonego!
Dziś baja będzie świąteczna:
Bracia odwiedzali więźniów w areszcie śledczym.
Jeden brat spotkał się z pewnym mężczyzną - wielkim, wytatuowanym po same powieki. Zakonnik był pewny, że go zlekceważy, ale łamiącym się głosem mówi:
-Życzę Ci wolności.. i będziemy o tobie pamiętać w modlitwie..
Brat był pewny, że nic nie odpowie. Ale na to ów mężczyzna chwycił go za rękę i odparł:
-Dzięki stary! A ja tobie życzę kasiory - bo to w życiu najważniejsze!
________________________________________
hihi. Ja Wam życzę tego, co naprawdę najważniejsze!
Dziś narodził się Zbawiciel!
Świętujcie dobrze te wspaniałe dni i cieszcie się Radością Narodzonego!
Dziś baja będzie świąteczna:
Bracia odwiedzali więźniów w areszcie śledczym.
Jeden brat spotkał się z pewnym mężczyzną - wielkim, wytatuowanym po same powieki. Zakonnik był pewny, że go zlekceważy, ale łamiącym się głosem mówi:
-Życzę Ci wolności.. i będziemy o tobie pamiętać w modlitwie..
Brat był pewny, że nic nie odpowie. Ale na to ów mężczyzna chwycił go za rękę i odparł:
-Dzięki stary! A ja tobie życzę kasiory - bo to w życiu najważniejsze!
________________________________________
hihi. Ja Wam życzę tego, co naprawdę najważniejsze!
poniedziałek, 16 grudnia 2013
lekko przeterminowane
Może się komuś wydawać, że dzisiejsza baja jest lekko przeterminowana, bo z pielgrzymki. Nic bardziej mylnego! Staram się po prostu, żebyśmy przypomnieli sobie troszkę z tego upalnego czasu w środku zimy!
Usłyszane z tub:
-Uwaga! Uwaga! Z naprzeciwka zbliża się hulajnoga! Nabiera prędkości! Po prawej pokrzywy. To co, lewa wolna i wszyscy na pobocze?
-O, ograniczenie do 20. Musimy zwolnić! A może to ograniczenie do 20 osób..? Niech ktoś dopisze jedno zero, to prawie się załapiemy.
-Pamiętajcie: kto PYDA - nie błądzi!
Usłyszane z tub:
-Uwaga! Uwaga! Z naprzeciwka zbliża się hulajnoga! Nabiera prędkości! Po prawej pokrzywy. To co, lewa wolna i wszyscy na pobocze?
-O, ograniczenie do 20. Musimy zwolnić! A może to ograniczenie do 20 osób..? Niech ktoś dopisze jedno zero, to prawie się załapiemy.
-Pamiętajcie: kto PYDA - nie błądzi!
środa, 4 grudnia 2013
świat bardziej jasny!
W pewnym dominikańskim klasztorze po mszy do zakrystii przyszła jedna osoba i mówi do kapłana:"-Proszę ojca, świetne kazanie.
Na to zakonnik:
-To nie ja, to Pan Bóg.
-Nie no, aż tak dobre to ono nie było"
Na spowiedzi ksiądz pyta się małego chłopca:
-Czy kiedykolwiek wyciągałeś nożem pieniądze ze świnki skarbonki?
-Nie, ale to świetny pomysł!
Byli sobie budowlańcy, którzy strasznie narzekali i nie chcieli pracować. Kierownik się zdenerwował. Ustawił wszystkich pracowników w szeregu i mówi:
-Komu się nie chce pracować, niech wystąpi.
Występują wszyscy, poza jednym. (nazwijmy go Zielińskim).
Kierownik na to się wzruszył i mówi:
-Dziękuję wam Zieliński, za wasz trud, za zaangażowanie, za to, że chcecie pracować..
Zieliński nagle przerywa i mówi:
-Nie, nie, panie kierowniku, mnie to się nawet wystąpić nie chciało.
Bracia się śmieją, że klasztor w Krakowie to jest taka łódź podwodna - zanurza się w październiku, a wynurza się w czerwcu, bo jest strasznie ciemno. Pewien brat właśnie takim jesiennym czasie miał zły czas, wiele spraw nie szło po jego myśli. Obudził się jednego dnia półprzytomny o szóstej. Ogarnął go smutek. Wstaje i idzie na modlitwy poranne. Kiedy otworzył drzwi do celi zobaczył.. puszkę ananasów (taką kupioną jakoś w tesco za 3,6zł) wraz z karteczką od jednego z braci:
"Byłem w nocy w Peru i przywiozłem Ci ananasy, żebyś mi uwierzył, że w tym Peru byłem"
Najdrobniejsze sprawy czasem sprawiają, że ten świat staje się bardziej jasny!
_______
z dedykacją dla Basi i jej ekonometrii.
specjalne pozdrowienia dla tego, który to wszystko powiedział! :)
Na to zakonnik:
-To nie ja, to Pan Bóg.
-Nie no, aż tak dobre to ono nie było"
Na spowiedzi ksiądz pyta się małego chłopca:
-Czy kiedykolwiek wyciągałeś nożem pieniądze ze świnki skarbonki?
-Nie, ale to świetny pomysł!
Byli sobie budowlańcy, którzy strasznie narzekali i nie chcieli pracować. Kierownik się zdenerwował. Ustawił wszystkich pracowników w szeregu i mówi:
-Komu się nie chce pracować, niech wystąpi.
Występują wszyscy, poza jednym. (nazwijmy go Zielińskim).
Kierownik na to się wzruszył i mówi:
-Dziękuję wam Zieliński, za wasz trud, za zaangażowanie, za to, że chcecie pracować..
Zieliński nagle przerywa i mówi:
-Nie, nie, panie kierowniku, mnie to się nawet wystąpić nie chciało.
Bracia się śmieją, że klasztor w Krakowie to jest taka łódź podwodna - zanurza się w październiku, a wynurza się w czerwcu, bo jest strasznie ciemno. Pewien brat właśnie takim jesiennym czasie miał zły czas, wiele spraw nie szło po jego myśli. Obudził się jednego dnia półprzytomny o szóstej. Ogarnął go smutek. Wstaje i idzie na modlitwy poranne. Kiedy otworzył drzwi do celi zobaczył.. puszkę ananasów (taką kupioną jakoś w tesco za 3,6zł) wraz z karteczką od jednego z braci:
"Byłem w nocy w Peru i przywiozłem Ci ananasy, żebyś mi uwierzył, że w tym Peru byłem"
Najdrobniejsze sprawy czasem sprawiają, że ten świat staje się bardziej jasny!
_______
z dedykacją dla Basi i jej ekonometrii.
specjalne pozdrowienia dla tego, który to wszystko powiedział! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
